Jako, że święta tuż tuż, dzisiaj, już praktycznie w ostatniej chwili zajęłam się pieczeniem pierników. Dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, polecam szybko się tym zająć. Przepis możecie znaleźć tutaj. Na razie upiekłam dopiero połowę wyrobionego ciasta, resztę wykroję i upiekę jutro. Kilka zdjęć z dzisiejszyh wypieków:
czwartek, 8 grudnia 2011
niedziela, 4 grudnia 2011
All I want for Xmas is... Chuck & Blair together!
Moją najukochańszą ekranową parą ever jest... nikt inny jak tylko Chuck i Blair z Gossip Girl! Na przełomie prawie pięciu sezonów obserwujemy perypetie ich związku, rozstania i powroty, gry, oszustwa i zdrady, ale także dowody miłości. Ich związku na pewno nie można nazwać nudnym. Dla mnie są parą idealną (nie dość, że są perfekcyjni, jeśli chodzi o wygląd...), poświęcają dla siebie wiele, czasem są okrutni i samolubni, czasem przepełnieni miłością... Bije od nich energia.
Nie przepadam, za klasycznymi historiami miłosnymi, w których gdy już bohaterowie się spotkają, to żyją razem długo i szczęśliwie, wolę historie takie jak ta.
Kilka zdjęć, tak, by poczuć magię:
Chuck: If two people are meant to be together, eventually they’ll find their way back.
I najpiękniejsza ze scen, prawdziwy wyciskacz łez:
One Day
Kolejnego posta (już 3!) postanowiłam napisać o ostatnio przeczytanej książce i jej kinowej ekranizacji. Zarówno książka jak i film noszą tytuł "One Day". W rolę głównych bohaterów wcielili się Anne Hathaway (Emma Morley) i Jim Strugess (Dexter Mayhew). Jest to opowieść o niespełnionej miłości, do której bohaterowie muszą dojrzeć przez wiele lat, o wzlotach i upadkach, różnych ścieżkach życiowych osób zaczynających praktycznie z tego samego punktu.
Uznałam, że najpierw przeczytam książkę (niezłe wyzwanie w takim natłoku zajęć, który teraz mam na głowie), a dopiero później skuszę się na film. I dobrze w sumie zrobiłam, ponieważ w filmie został wycięty mój ulubiony wątek z całej książki - wątek listów. Długich, obszernych listów, które pisała Emma do Dexa, a na które D. odpisywał jednym zdaniem, na pocztówce z pozdrowieniami. W filmie cały ten wątek został zawarty w jednym zdaniu...
Rzeczą, która mnie zaś niesamowicie śmieszyła, było obsadzenie w roli Suki Meadows Georgii King, która już chyba do końca życia będzie kojarzyć mi się z rolą nieznośnej przewodniczącej szkoły z filmu "Wild Child".
Kilka kadrów z filmu, żebyście mogli zobaczyć ujęcia, charakteryzację i aktorów, a także (na co zwłaszcza zwracam uwagę podczas oglądania filmu) na filtry i kolorystykę:
Subskrybuj:
Posty (Atom)



