czwartek, 17 listopada 2011

Wystawa Natalii LL w Palacu Opatow

Pierwszego konkretnego posta, postanowiłam napisać o ostatnio odwiedzonej wystawie "Donatio. Istnienie i nadzieja" Natalii LL (Lach-Lachowicz) w Pałacu Opatów, w Gdańsku Oliwie. Wystawa ta wzbudziła we mnie wiele skrajnych emocji, co zresztą nie dziwne, jeśli spojrzy się na prace artystki. Mimo, że sztuka przekroczyła już praktycznie wszystkie granice, złamała wszelkie tabu, to prace Natalii LL wciąż szokują i wzbudzają skrajne emocje. Swoje zdjęcia artystka określa mianem "sztuki konsumpcyjnej", "fotografii intymnej". Artystka swoją sztuką chciała podkreślić, fakt, iż każda chwila, którą przeżywamy, jest tą jedyną i niepowtarzalną. Natalia LL ukazuje poruszane problemy w sposób bardzo osobisty i bezkompromisowy, jest uznawana za ikonę sztuki feministycznej, a jej prace często ocierają się o granice pornografii, kiczu...  

Tych kilka prac, które przypadły mi osobiście do gustu:
sztuka konsumpcyjna 1972
sztuka konsumpcyjna 1972
sztuka postkonsumpcyjna 1975

Nie przypadły mi do gustu zaś nowsze prace artystki (lata 2000), według mnie są zbyt dosłowne, czasami wręcz tandetne. Jako, że nie jestem zagorzałą feministką, niektóre prace nie podobały mi się zapewne z tego względu... Mały przykład nowszej twórczości artystki:
Kruk Odyna 2009

Niestety, nie wpisuje się to w kanony moich upodobań, przekonań... Po prostu jakoś do mnie nie przemawia. Więcej prac artystki można znaleźć na jej stronie internetowej - http://www.nataliall.com/








Na poczatek.

Zasadniczo, na początku wypadałoby wyjaśnić, co ja w ogóle tu robię, kim jestem i co to w ogóle będzie za blog. Otóż ostatnio doszłam do wniosku, że założę bloga, na którym będę dzielić się z ludźmi moimi przemyśleniami, będę pisać relacje z odwiedzonych wystaw, przeżytych koncertów, od czasu do czasu wrzucę przepisy na ciekawe jedzenie, zrecenzuję książkę, film lub płytę, napiszę o tym, co mnie zainteresuje... A więc będzie tu o wszystkim. No, może nie o wszystkim. Bo jęczenia, smęcenia i żalenia się na tym blogu nie będzie.

Poza tym - wypadałoby się przedstawić. A więc - jestem Mada. Jestem normalną dziewczyną, chodzącą do niekoniecznie normalnej szkoły, lubię... interesuję się... no właśnie, tego dowiecie się właśnie z tego bloga.